W intensywności i tempie XXI wieku pomagamy odnaleźć własną, zdrow(sz)ą równowagę między technologią, naturą i byciem razem. Z zatracenia w ekranach wracamy do tworzenia, wspólnoty i świadomego, odpowiedzialnego korzystania z narzędzi takich jak AI.
[powitalne video jeszcze się robi 🙂 ]
Pomysł zaczął kiełkować 4 lata temu w Szwecji. W czasie 2-tygodniowego obozu szkoleniowego poznałam tam zupełnie nowe podejście do przerw – fikę. Śpiąc w drewnianej chacie w lesie, na własnej skórze, doświadczyłam ich friluftsliv. A na koniec projektu, z ponad 10 osobami, w tym lesie na końcu świata, upiekłam jakąś tonę cynamonek. Prostota, bliskość natury, społeczność – i technologia, która pojawiała się tam, gdzie rzeczywiście nas wspierała. Nie wiedziałam wtedy jeszcze, co z tym zrobię, ale od tej pory temat wyrastał, dojrzewał i w czerwcu 2026 roku nabrał już bardzo konkretnych kształtów Fundacji Reya.
Wzmacniamy kreatywność, rezyliencję, inteligencję emocjonalną i umiejętność refleksji oraz autoregulacji.
Uczymy bezpiecznego, krytycznego i celowego korzystania z mediów, urządzeń cyfrowych i narzędzi takich jak sztuczna inteligencja.
Promujemy zrównoważony styl życia i tworzymy przestrzeń do twórczości oraz prac manualnych.
Wspieramy współpracę międzyludzką – rozwijamy wspólnoty lokalne, tematyczne i międzypokoleniowe.
Jakoś się to nie klei, żeby przez ponad tydzień mieszkać w lesie, w sercu polskich gór i używać środków czystości, które tym górom szkodzą, prawda? Rozpracowaliśmy więc brud pod kątem technicznym i naukowym, a potem, ze składników naturalnego pochodzenia, stworzyliśmy mydła, pasty, płyny i… nasza góra ciepłym wiatrem wręcz odetchnęła z ulgą.
Warsztaty odbyły się w ramach projektu Forest Fools Fundacji Edukacyjnej Nausika.
– sierpień 2026 –
Kiedyś to były herbatki, wieczorki, plotki i robótki. Co się z nimi stało? Tego nie wie nikt, ale przywracamy je do życia i nadajemy dodatkowego wymiaru wymiany międzypokoleniowej i naturalne włóczki przeplatamy ze znajdowaniem wzorów na Pintereście.
Wzięłam mój tytuł inżyniera produktu, 10 lat pracy jako specka od komunikacji w sieci, epizod z etatem w startupie technologicznym, kilka lat w świecie projektów unijnych i wyplotłam z tego koszyk, w który zebrałam najdojrzalsze owoce z ostatnich lat.
Reyę stworzyłam, żeby się nimi dzielić, tworzyć i współtworzyć zmianę, dzięki której nasza codzienność będzie zdrowsza, lżejsza i aż ciepła od ilości wspomnień. A przy tym totalnie nowoczesna!
